Wywiad z Kornelią z 5TE – autorką książki „Venus”
- Skąd wziął się pomysł na książkę?
Wierzę, że im więcej ma się styczności z jakąś dziedziną sztuki, tym bardziej odczuwa się chęć spróbowania własnych sił w niej. Od zawsze też interesował mnie klimat stanu Nevada w Ameryce, szczególnie miasta Las Vegas, które słynie z hazardu.
- Jak wyglądał proces pisania?
Zaczęłam od wykreowania bohaterów, zwracając szczególną uwagę na to, by mieli oni wyraziste charaktery. Później zaplanowałam fabułę i poboczne wątki w oparciu o główne przesłanie. Następnie przysiadłam do researchu, ponieważ zarówno zaburzenia psychiczne bohaterów, jak i gry hazardowe wymagały ode mnie sporej wiedzy. Dopiero wtedy zaczęłam pierwszą roboczą wersję książki, którą poprawiłam już po wyrobieniu warsztatu pisarskiego.
- Ile czasu zajęło napisanie książki?
Około trzech lat licząc od pierwszego szkicu fabuły do finalnej wersji, którą wysłałam wydawcy.
- Jakie emocje miała wzbudzić książka u czytelników?
“Venus” jest thrillerem, więc naturalnie powinien wzbudzać niepokój i siać zamęt w umyśle. To właśnie dlatego jeden z bohaterów pierwszoplanowych wykreowany został w sposób, z którego ciężko wywnioskować jego intencje.
- Czy książka niesie konkretne przesłanie?
Oczywiście, ma celu przypomnienie, że nigdy dokładnie nie wiemy, co kryje się za maską osoby, którą poznajemy. Nie wiemy, jakie sekrety chowają przed nami nieznajomi i jak niebezpieczne może się to dla nas okazać.
- Co jest najtrudniejsze w pracy pisarza?
Myślę, że istnieją dwie dość uniwersalne wady, które wymieniłby niemal każdy autor. Pierwsza to trudność w znalezieniu czasu na pisanie. To proces bardzo czasochłonny. Po drugie bardzo ciężko jest się wypromować jako początkujący autor na rynku przepełnionym podobnymi historiami.
- Czy planuję kolejne książki?
Pisanie to część mojej codzienności. Na ten moment mam jeszcze jeden skończony projekt i jeden w trakcie pisania, liczę, że one również pojawią się któregoś dnia w księgarniach.
